Śmierdzący problem psiej kupy. Lenistwo czy brak kultury?

Kategorie: Z życia psa

Nie czytajcie tego artykułu przy stole ;) Twój pies - jego kupa jest Twoją kupą, którą masz obowiązek sprzątać, zawsze! Koniec i kropka, nie ma dyskusji! Dlaczego zdecydowałam się poruszyć dziś ten gówniany i śmierdzący na kilometr temat?

...bo mam serdecznie dość uwalonych kupami innych psów butów!

Tak się składa, że w naszej szerokości geograficznej w zdecydowanej części roku poranne i wieczorne spacery z psem przypadają w egipskich ciemnościach. Mój pies (w sumie każdy, ale nie każdy właściciel o to dba...) potrzebuje przestrzeni, dłuższych spacerów, swobody, czasem musimy ominąć inne agresywne psy poboczem. I co? Idę i nagle wpadam w poślizg... Krew mnie zalewa, bo znów cały but uwalony w odchodach - humor zepsuty na cały dzień. Dobra możemy unikać trawników, ale... kupy leżą także na chodnikach, ulicach, przy przejściach dla pieszych, na wjazdach do garaży, parkingach - jakaś masakra. Nie wiem jak długo te biedne psy muszą być przetrzymywane, że załatwiają się na betonie i na jak krótkiej smyczy trzymane. Tajga zawsze szuka w miarę odosobnionego miejsca. Często nie wiadomo czy to liście, błoto, zgniła trawa, kupa, a może wszystkiego po trochu? Z tego powodu mam "psie buty", w których chodzę tylko i wyłącznie na spacery z psem. Mam ochotę trzymać je w piwnicy, bo jak je doczyścić? Nie raz zbierało mi się na wymioty...

...bo niesprzątnięte kupy są niczym bomba biologiczna

Epidemia zmutowanego parwo (parwowirozy), nosówka atakuje, uporczywe biegunki spowodowane wirusami, znów zarobaczony pies - brzmi znajomo? No właśnie... Niewiele osób jest świadomych skąd nagle taki wzrost zachorowań wśród psów na choroby wirusowe, a niestety masa zalegających wszędzie psich kup to raj dla zarazków i mnożenia się chorób, które zbierają coraz większe żniwo. Jeśli jest mroźno, to jeszcze jest w miarę ok, ale jeśli tylko przychodzi odwilż... Moda na nieszczepienie psów, podobie jak wśród dzieci także z roku na rok pogarsza sytuację. Nie pozwalajcie psiakom wąchać namiętnie odchodów na trawnikach! Tym, które rozsmakowały się w odchodach bezwzględnie uniemożliwcie konsumpcję.

Co kryje w sobie psia kupa?

Oprócz resztek niestrawionego pokarmu, wody, obumarłych komórek wyściełających ściany jelita psia kupa zawiera bakterie, zwykle niegroźne. Niestety psia kupa to często także bakterie salmonelli, pasożyty przewodu pokarmowego (tasiemiec, bąblowiec, glista psia, pierwotniaki, lamblie, bakterie wywołujące uporczywe biegunki, zarazki campylobacter i pewnie jeszcze kilka innych...  Odchody mogą skazić wodę pałeczką okrężnicy. Niby to tylko kupa, a tyle w niej zagrożeń. Pamiętajmy o myciu rąk, warzyw i owoców, regularnie odrobaczajmy psa i siebie, badajmy też kał.  

Estetyka i współodpowiedzialność za wspólną przestrzeń publiczną też jest ważna

Jeśli zagrożenia sanitarno-epidemiologiczne i robaczyca nie są Wam straszne, nie brzydzicie się też umorusanych w kupie butów, to może argument czystości i estetyki Was przekona do sprzątania? Miło jest latem usiąść lub położyć się na zielonej trawie, zrelaksować się, pograć w piłkę, rozłożyć koc i zrobić piknik w parku. Czy w towarzystwie wszechobecnych psich kup będzie to możliwe i przyjemne? Ktoś te trawniki kosi, podlewa, grabi i sprząta z nich śmiecie. Zadbajmy o to by osoby odpowiedzialne za utrzymanie miejskiej zieleni nie musiały mazać się w ...psim gównie.

Ale jak mam sprzątać i niby gdzie wyrzucać te kupy?

Normalnie - do woreczka! Wkładasz dłoń do woreczka, łapiesz kupę, zbierasz, wywijasz worek, zawiązujesz i wyrzucasz do specjalnego kosza lub do miejskiego kosza przeznaczonego na odpady zmieszane. Możesz też kupić specjalną "łapkę-chwytak", na który zakładasz worek i bez schylania się sprzątasz. Niektórzy preferują papierowe torebki, inni małe worki na śmieci - przy dużych psach. Nadal szukasz wymówek? Przy okazji zawsze wiesz, czy pies robi zdrową kupkę i w porę możesz zabrać go do weterynarza, jeśli zauważysz, że coś się dzieje z kupą.

Ekologia

Na rynku są specjalne ekologiczne, biodegradowalne woreczki na psie kupy. Niestety pozostaje też kwestia tego co potem dzieje się z kupami, po zabraniu ich ze śmietników... Nie ma odpowiedniego śmietniska wyspecjalizowanego w odchodach. Jednak i tak uważam, że ekologiczniej jest sprzątać i wyrzucać do koszy te kupy niż, jeśli one leżą i rozkładają się wszędzie na trawnikach, chodnikach i ulicach. Jak tylko przychodzi wiosenny słoneczny dzień, to w miastach czuć dookoła smród psiego gówna. Trawniki przy każdych roztopach i po każdym ulewnym deszczu zamieniają się niemal w rzekę psiej kupy. Mój pies czasem nie ma gdzie i jak wejść na trawnik żeby się wysikać. Ja mam problem żeby wejść i jakoś zebrać to co zrobił - chodzenia na palcach czasem to za mało.

Warszawa - psia kupa i prawo

UCHWAŁA NR XIV/292/2015 RADY MIASTA STOŁECZNEGO WARSZAWY

z dnia 9 lipca 2015 r.

w sprawie uchwalenia Regulaminu utrzymania czystości i porządku na terenie Miasta Stołecznego Warszawy

Rozdział VI

Obowiązki osób utrzymujących zwierzęta domowe, mające na celu ochronę przed zagrożeniem lub uciążliwością dla ludzi oraz przed zanieczyszczeniem terenów przeznaczonych do wspólnego użytku

  • 29

Obowiązki osób utrzymujących zwierzęta domowe, mające na celu ochronę przed zanieczyszczeniem terenów przeznaczonych do wspólnego użytku

  1. Utrzymujący zwierzęta domowe są zobowiązani zapewnić by zwierzęta nie zanieczyszczały miejsc przeznaczonych do wspólnego użytku. W szczególności utrzymujący i wyprowadzający zwierzęta domowe są zobowiązani do bezzwłocznego usuwania odchodów tych zwierząt.
  2. Odchody zwierząt należy umieszczać w oznakowanych pojemnikach, koszach lub pojemnikach na odpady „zmieszane”.
  3. Obowiązek, o którym mowa w ust. 1 powyżej nie dotyczy właścicieli psów asystujących i funkcjonariuszy Policji, Straży Miejskiej oraz służb ratowniczych korzystających z pracy psów służbowych, w trakcie wykonywania zadań służbowych.

Za niedopełnienie tego obowiązku straż miejska może ukarać właściciela zwierzęcia mandatem w wysokości do 500 zł, zgodnie z art. 145 Kodeksu wykroczeń

Każde miasto, gmina mają własne uchwały i statuty - warto się z nimi zapoznać!

A czy Wy sprzątacie po Waszych psach...?

Mam nadzieję, że wszyscy Czytelnicy Pupil.pl są odpowiedzialnymi właścicielami psów i zawsze sprzątają po swoich czworonogach. Dla siebie, dla innych, dla komfortu spacerowania, dla czystej zieleni, dla dawania dobrego przykładu innym.

A jeśli nie sprzątacie...?

To nie dziwcie się, że ludzie nie lubią psów i psiarzy, że coraz więcej parków, skwerów i przestrzeni publicznej zamyka się dla psów. Nie dziwią mnie wrogie spojrzenia matek z dziećmi, wyzywanie od śmierdzieli i kundli... Tak, to jest cholernie przykre, ale niestety prawdziwe i "wrogowie" psów mają w tym sporo racji. Nic jednak nie usprawiedliwia coraz to częstszych akcji trucia psów i rozrzucania mięsa naszpikowanego pinezkami, czy haczykami. Umierają niestety niewinne psy i to w straszliwych męczarniach. Jesteś odpowiedzialny za swojego psa - pamiętaj! Masz też bezwzględny obowiązek sprzątania po nim!

Dlaczego ludzie nie sprzątają?

Moim zdaniem na to składa się wiele czynników. Należą do nich: brak kultury, brak wychowania, wstyd, że inni zobaczą nas z kupą w woreczku, szukanie wymówek "sąsiad nie sprząta", "mały pies - mała kupa", "pies użyźnia glebę". To też mentalność i brak odpowiedzialności za wspólną przestrzeń - park, trawnik jest wszystkich, a więc niczyj - nie będę sprzątał. Lenistwo też odgrywa tu pewnie swoją rolę.

A Wy jak myślicie, dlaczego nadal tak wiele osób nie sprząta po swoich psach? Jak to wygląda w Waszych miastach?

Autor: Anna Kobylarz

http://tajgaowczarekmazowieckikelpie.blogspot.com

Komentarze
Strona korzysta z plików cookies w celu realizacji usług zgodnie z Polityka cookies . Możesz określić warunki przechowywania lub dostępu do plików cookies w Twojej przeglądarce.
Akceptuję