10 kroków do psiego szczęścia!

Kategorie: O psach

Szczęście ciężko zdefiniować, dla każdego jest ono czymś innym, bo każdy z nas jest inny, ma różne pasje i marzenia. Jak więc sprawić, aby nasz pies był szczęśliwy? Wydaje mi się, że psa jest o wiele łatwiej uszczęśliwić niż człowieka. Psy nie mają aż tak skomplikowanej psychiki, nie obrażają się za nietrafione prezenty (no dobra, może czasami się obrażają).

Na początek obalę mit, w który jeszcze niektórzy wierzą. Pies, który nic nie musi i wszystko mu wolno wbrew pozorom nie jest psem szczęśliwym!!! Pies, któremu wszystko wolno jest obarczony podejmowaniem decyzji, często ma swojego właściciela za nieporadnego, bywa, że taki bezstresowo wychowany pies staje się agresywny. Zdziwieni? Gdzie więc tkwi tajemnica na uszczęśliwienie naszego psa? Nic prostszego, przedstawię ją pokrótce w punktach.

 

 

Stabilizacja, opanowanie, jasne zasady i świadomość co nas czeka za ich złamanie są bardzo ważnym elementem do osiągnięcia szczęścia w psim życiu. Niepewność i wielka niewiadoma budzą lęk i nie pozwalają na odprężenie. Jeśli raz coś ustalisz, to trzymaj się tego, po co mieszać psu w głowie? Psy lubią mieć silnego i mądrego przewodnika. Nuda nikomu nie służy. Dbaj o komfort swojego psa na spacerach. Nie zmuszaj go do witania się czy zabawy z innymi psami jeśli wyraźnie tego nie chce. Pies też może potrzebować wyciszenia i samotności, więc mu to zapewnij. Zadbaj o spokojne miejsce do wypoczynku dla swojego psa, niech nic mu nie zakłóca snu. Jeśli zarwiesz noc, to raczej nie jesteś szczęśliwy. Pies też będzie bardziej podenerwowany, bardziej podatny na stres, skory do nieposłuszeństwa i niechętnie będzie pracował. Zawsze ciesz się z każdej najdrobniejszej rzeczy jaka uda się Twojemu psu, niech wie, ze jesteś z niego dumny, że dobrze zrobił. Nie bój się chwalić i nagradzać! Nie staniesz się w jego oczach mięczakiem, a raczej urośniesz jeszcze, doceniony pies to szczęśliwy pies. Macie być duetem idealnym, mieć wspólne pasje i czuć się razem dobrze.

Dodam tutaj jeszcze: opiekę weterynarza, szczepienia, odrobaczenie, zabezpieczenie przeciwko pchłom i kleszczom, suplementacje (jeśli jest konieczna), stały dostęp do świeżej wody, odpowiednia ilość dobrej, zbilansowanej i dobranej do potrzeb psa karmy. Pisze o tym niżej, bo to jest niezbędne minimum, ale zawsze warto o nim przypominać, bo niestety zwierzęta ciągle nie mają zapewnionego nawet tego...

Żeby była jasność napisze także, co nie sprawi, że Twój pies będzie szczęśliwy. Pewnie niektórzy z Was domyślają się, co jest jedynie namiastką, a nie prawdziwym szczęściem dla psa. No więc tak: 

  • coraz to nowsze i bardziej kolorowe smycze, szelki, obroże i ubranka
  • 25-ta piłeczka, która niczym nie różni się od pierwszej
  • zmuszanie do treningów i/lub aktywności, których pies nie lubi tylko dlatego, że my tego chcemy, że nam się to podoba
  • zostawianie psa regularnie na kilkanaście godzin samego i niezapewnianie mu odpowiedniej porcji ruchu oraz wysiłku umysłowego
  • wyładowywanie frustracji, zmuszanie siłą do wykonania polecenia, ciągła awersja, krzyk i klapsy
  • zmuszanie psa do brania udziału w paradach, zawodach, wystawach, seminariach itp. jeśli pies czuje się bardzo źle w danych sytuacjach
  • zmuszanie psa do przebywania na psim wybiegu, jeśli czuje się tam niekomfortowo i zapewnianie mu psiego towarzystwa, którego pies ewidentnie sobie nie życzy 
  • bardzo długi, monotonny spacer nie zawsze jest najlepszym rozwiązaniem

Uwierzcie mi, że psu jest wszystko jedno, czy ma na sobie dobrze wykonaną i wygodną obrożę za 15 zł, czy za 150 zł  Ma być bezpieczna i wygodna! Podobnie sprawa ma się z piłkami i różnego rodzaju zabawkami, psy nie za bardzo odróżniają kolory. Dla naszego psa najlepszą zabawka może być stary szarpak i zmęczona życiem piłka nożna,  z której spuścimy nieco powietrze. Najważniejsze dla psa jest to, że spędza czas ze swoim człowiekiem, że mu ufa, że on poświęca mu czas. Ale oczywiście jeśli możecie sobie na to pozwolić, to nie ma nic złego w kupowaniu coraz to nowszych akcesoriów i/lub zabawek. Wiadomo, że jesteśmy tylko ludźmi i zdarza się nam popełniać błędy czy wyładować złość, ale niech nam to nie wejdzie w nawyk! Pies nie jest workiem treningowym, żadne zwierzę nim nie jest! Idź pobiegać, uderz w ścianę, kopnij w piłkę, pokrzycz w dal - nigdy nie wyładowuj negatywnych emocji na psie! Pamiętaj, że niepowodzenia psa najczęściej wynikają z Twoich błędów, braku cierpliwości, czy talentu pedagogicznego nie zaś dlatego, że pies jest głupi! 

Jeśli nie masz czasu dla psa i nie chcesz go znaleźć, to zastanów się, czy warto decydować się w ogóle na posiadanie jakiegokolwiek zwierzaka. 

Autor: Anna Kobylarz

http://tajgaowczarekmazowieckikelpie.blogspot.com

Komentarze
PepinaPepina
Świetnie napisane. Brawo
TosiaTosia
Świetny artykuł.
Prawda jest taka, nasz pies jest pełnoprawnym kochanym członkiem naszej rodziny.
Daje nam mnóstwo szczęścia
mamuśkamamuśka
mój Gucio jest dla mnie przyjacielem i członkiem rodziny bardzo go kocham a on mi odwzajemnia tym samym bez niego czułam się samotna
Bolek i LolekBolek i Lolek
Święta racja. LOLEK to mój drugi pies, szczeniak, oprócz dorosłego Bolka Potwierdza się powiedzenie ze jeden pies to duży kłopot a dwa psy to kłopot o połowę mniejszy Wszystkim psiarzom polecam książkę POZYTYWNE SZKOLENIE PSÓW DLA ZOLTODZIOBOW.
LusiaLusia
Bardzo dobrze napisane. Cała prawda o wychowaniu.
NoctulaNoctula
Bolek i Lolek powiedział:
"Święta racja. LOLEK to mój drugi pies, szczeniak, oprócz dorosłego Bolka Potwierdza się powiedzenie ze jeden pies to duży kłopot a dwa psy to kłopot o połowę mniejszy Wszystkim psiarzom polecam książkę POZYTYWNE SZKOLENIE PSÓW DLA ZOLTODZIOBOW. "
To prawda. Przygarnęłam ok. 3 tygodni temu drugie psa - szczeniaka (suczkę), do domu, w którym od 5 lat żyje z nami bardzo problematyczny pies (samiec). W ciągu tych 3 tygodni obserwuję bardzo pozytywne przemiany u mojego rezydenta. Pieski bawią się w sposób zrównoważony (mimo różnicy wagi 5/23), liżą się nawzajem, śpią jeden na drugim, albo obok siebie. Starszy pies zaczął lepiej układać się z nami, ludźmi, a i ja lepiej zrozumiałam, co oznaczają jego zachowania, obserwujące reakcje na nie małej suczki. Że jest nam znowu tak dużo łatwiej - tego powiedzieć nie mogę: wciąż problemem są wypróżnienia małej w domu i konflikty przy karmieniu. Ale... chyba naszemu psu rezydentowi jest lepiej, a małej suczce pewnie też - zwłaszcza że została porzucona w lesie :(
NoctulaNoctula
Bolek i Lolek powiedział:
"Święta racja. LOLEK to mój drugi pies, szczeniak, oprócz dorosłego Bolka Potwierdza się powiedzenie ze jeden pies to duży kłopot a dwa psy to kłopot o połowę mniejszy Wszystkim psiarzom polecam książkę POZYTYWNE SZKOLENIE PSÓW DLA ZOLTODZIOBOW. "
NOCTULA:
To prawda. Przygarnęłam ok. 3 tygodni temu drugiego psa - szczeniaka (suczkę), do domu, w którym od 5 lat żyje z nami bardzo problematyczny pies (samiec). W ciągu tych 3 tygodni obserwuję bardzo pozytywne przemiany u mojego rezydenta. Pieski bawią się w sposób zrównoważony (mimo różnicy wagi 5/23), liżą się nawzajem, śpią jeden na drugim, albo obok siebie. Starszy pies zaczął lepiej układać się z nami, ludźmi, a i ja lepiej zrozumiałam, co oznaczają jego zachowania, obserwując reakcje na nie małej suczki. Że jest nam znowu tak dużo łatwiej - tego powiedzieć nie mogę: wciąż problemem są wypróżnienia małej w domu i konflikty przy karmieniu. Ale... chyba naszemu psu rezydentowi jest lepiej, a małej suczce pewnie też - zwłaszcza że została porzucona w lesie i czekała tam na nią chyba tylko śmierć :(
Strona korzysta z plików cookies w celu realizacji usług zgodnie z Polityka cookies . Możesz określić warunki przechowywania lub dostępu do plików cookies w Twojej przeglądarce.
Akceptuję