#1 Mowa ciała koni: przed atakiem

Kategorie: O koniach

Często słyszę opinię o koniach, jako tych nieobliczanych, agresywnych, niebezpiecznych. Do pewnego stopnia jestem w stanie się zgodzić. Każde zwierze jest w stanie nas zaskoczyć i nie należy nigdy w 100% ufać nawet tym znanym wiele lat. Czy to kot, czy pies, czy koń - każde z nich jest zależne od instynktu. Działają impulsywnie, bez zastanawiania. Dlatego tak wielu ludzi boi się zwierząt. Strach bierze się z niewiedzy. A to łatwo naprawić - wystarczy poznać ich mowę ciała.

Zaczniemy od koni, konkretniej od momentu przed atakiem. Rozbijemy wszystkie etapy na czynniki pierwsze. Dzięki temu łatwiej dostrzec, kiedy może nastąpić atak i zabiec nieszczęściu -  jest to kwestia dosłownie sekund!

W przypadku koni kluczowe są uszy. Jeżeli jesteśmy niepewni, jakie nastawienie ma koń, zawsze należy spojrzeć na jego uszy. Płasko położone na potylicy, przyciśnięte do szyi są pierwszym ostrzeżeniem przed atakiem. To one nadają tak naprawdę charakter relacji. Dzięki nim jesteśmy w stanie odróżnić walkę od przyjaznej szarpaniny. Nie zawsze konie gryzą, bo chcą zaatakować. Czasami w ten sposób chcą poznać nowy obiekt, dlatego warto zwrócić uwagę na szczegóły!       

               

Czasami przy odpowiedniej reakcji na uszach się kończy. Często przy niedoświadczonych osobach dochodzi do dalszych faz. W zależności od ostatecznego ataku koń może albo odwrócić się tyłem do obiektu albo zacząć podnosić głowę. Po przybraniu odpowiedniej pozy może dojść do ataku ostrzegawczego, np. kłapnięcie zębami lub kopnięcie w powietrze, szarża kopytem. Na ogół nie ma na celu uderzenia tylko pokazanie co zaraz może nastąpić. Często można to zaobserwować u walczących ogierów. Jest to swego rodzaju próba sił i zastraszenia przeciwnika swoją siłą.

Jeśli druga strona w dalszym ciągu jest nieustępliwa - dochodzi do faktycznego ataku, czyli kopnięcia lub ugryzienia.                      

Powyższe fazy są raczej łatwe do zauważenia. Sygnały bywają jednak znacznie bardziej subtelniejsze. Z odległości na pewno będzie je ciężej zauważyć, ale warto o nich wiedzieć! Na co zatem należy jeszcze zwrócić uwagę? Na oczy, są przecież „zwierciadłem duszy”. W czasie ataku na ogół są spięte, przymknięte, zmarszczone. Nierzadko da się zauważyć białka oczu. Patrząc na pysk można również zauważyć spięcie pyska - mocno ściśnięte wargi lub w przypadku ataku zębami kłapanie i wystawianie w kierunku obiektu szyi. Poza tym oczywiście cała sylwetka konia będzie spięta. Ruchy będą szybkie, energiczne i wymierzone w konkretny cel. Przy dobrym przyjrzeniu się możemy zauważyć napięcie mięśni.                               

Na koniec małe sprawdzenie wiadomości. Czy dacie radę zauważyć różnice w mowie ciała? Na którym zdjęciu konie się tylko bawią, a na którym widać walkę?       

          

Autor: Justyna Papierzyńska

Komentarze
Strona korzysta z plików cookies w celu realizacji usług zgodnie z Polityka cookies . Możesz określić warunki przechowywania lub dostępu do plików cookies w Twojej przeglądarce.
Akceptuję